No postawcie się na moim miejscu. Wstaję pewnego dnia, ubieram się w moje nowe ciuszki i wychodzę na dwór. Mojego kumpla nie ma, więc zgaduję, że krąży gdzieś po mieście starając się zaliczyć jakieś łatwe panienki. Staję na schodach przed domem i co, kurwa widzę? Nowiusieńki Range Rover Evoque stoi na podjeździe, a na szybie karteczka:
Kochana Em!
Miałem dziś coś ważnego do zrobienia na mieście, więc wybacz mi, że nie zawiozłem Cię do pracy. Postanowiłem ułatwić Ci nieco sprawę i żebyś nie musiała korzystać z transportu publicznego zostawiam w Twoich rękach nowiutkie autko, którym możesz jeździć gdzie chcesz i kiedy chcesz.
Opiekuj się nim dobrze i pamiętaj, żeby zapiąć pasy.
Twój Boo-Bear.
"Coś ważnego". Jasne. Na pewno wyrywa dupy w mieście. Mam kryzys moralny. Z jedenej strony, jak go wezmę to będą mnie dręczyły wyrzuty sumienia, ale jeśli go tu zostawię to mnie cholera jasna trafi, gdy pomyślę, że jadę jakimś głupim autobusem, a na moim... no, mojego kumpla podjeździe stoi nowy, kurwa samochód!
Zdecydowałam się, że nie będę marnować tego cudownego prezentu i pojadę nim do pracy.
____________________________________________________
Hej :)
Strasznie przepraszam, że tak długo nic nie wstawiałam. Nie miałam weny :c Wiem, że pewnie nikt oprócz mojej kochanej Szalonej Nienormalnej tego nie czyta, więc wybacz kochana ♡
Um... rozdział też wyszedł beznadziejny, ale cóż, postaram się żeby kolejny był lepszy ;)
MOJA INTERPUNKCJA
Zdaję sobię sprawę z tego, że robię przecinki w najdziwniejszych miejscach jakke tylko są, ale od zawsze miałam z tym problem. Więc CZEKAM NA ROZGRZESZENIE i mam nadzieję, że to nie zniechęci Was do dalszego czytania ;*
Rozdział drugi zaczynam pisać TERAZ i miło by było, gdyby były chociaż dwa komentarze <:
____________________________________________________
Hej :)
Strasznie przepraszam, że tak długo nic nie wstawiałam. Nie miałam weny :c Wiem, że pewnie nikt oprócz mojej kochanej Szalonej Nienormalnej tego nie czyta, więc wybacz kochana ♡
Um... rozdział też wyszedł beznadziejny, ale cóż, postaram się żeby kolejny był lepszy ;)
MOJA INTERPUNKCJA
Zdaję sobię sprawę z tego, że robię przecinki w najdziwniejszych miejscach jakke tylko są, ale od zawsze miałam z tym problem. Więc CZEKAM NA ROZGRZESZENIE i mam nadzieję, że to nie zniechęci Was do dalszego czytania ;*
Rozdział drugi zaczynam pisać TERAZ i miło by było, gdyby były chociaż dwa komentarze <:
proszę pisz dalej :(( <3
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie piszesz :-) więcej wiary w siebie <3
OdpowiedzUsuń